środa, 18 maja 2016

Kot z rysunku

Ostatnio dużo się dzieje, dużo też szyję.
Nie wszystko wyląduje tu na blogu, bo ile można oglądać chłopięcych dresiaków (jestem w trakcie krojenia kolejnej partii, tym razem krótkich) :)
Ale wróćmy do kota.... 
Rysunek kota uratowałam przed wylądowaniem w koszu.
Narysowała go koleżanka moich chłopców ze świetlicy.
Od razu wiedziałam, że go uszyję – jest uroczy :)
Pyszczek wyszyłam kordonkiem, a całość uszyta z bawełny i wypełniona antyalergiczną kulką silikonową. 
Kotek trafił do autorki rysunku i sprawił jej ogromną radość...

PS. Oczywiście uszyty z uwolnionych tkanin, więc wpisuję się do Liliany



 
 

pozdrawiam 
Marta

2 komentarze:

  1. Świetny jest ten kotek, nie dziwię że spodobał się autorce rysunku :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...